Niedawno świat obiegła wiadomość, że w Singapurze sprzedano butelkę 62-letniej whisky Dalmore za 125 tys. funtów. W sklepach 12-letnia whisky Dalmore kosztuje 30 funtów, a 19-letnia 60. Czy nabywca oszalał?
Mimo że producent jest ten sam, obie butelki trunku łączy tyle, ile seryjnie produkowany samochód z
limuzyną - wykonaną na indywidualne zamówienie. Co ma wpływ na cenę samochodu większość z nas z pewnością wie, a co decyduje o wartości whisky?
Większość trunku dostępnego na rynku to whisky blended, czyli mieszanka wielu destylatów z różnych wytwórni. Jej przeciwieństwem jest whisky single malt, którą produkuje się w jednej destylarni z jednego konkretnego rodzaju słodu jęczmiennego, suszonego najczęściej na paleniskach torfowych. Na kunszt takiego trunku wpływ mają: metoda produkcji, użyte składniki, a nawet klimat panujący w danej miejscowości. Każda butelka jest w związku z tym lustrem, w którym odbija się cała destylarnia i jej otoczenie.
Najlepsze z nich mogą się poszczycić określeniem single cask, co oznacza, że pochodzą z jednej konkretnej beczki. Prawdziwym koneserom może to jednak nie wystarczyć. Dla nich ważne jest, żeby whisky trafiła z beczki do butelek bez ingerencji w jej skład: bez rozcieńczania, filtrowania, czy barwienia
karmelem. Wszystko po to, aby w kieliszku znalazło się to, co przygotowała natura. Takie trunki, zwane cask strength, to prawdziwa rzadkość i gratka dla kolekcjonerów.
Szkocka whisky powinna leżakować w beczkach na terenie Szkocji przez co najmniej trzy lata. Najlepsze trunki spędzają w ten sposób jednak całe dziesięciolecia. W tym czasie nabierają wyrazu, smaku, koloru oraz aromatu.
To decydujący moment produkcji, a znawców whisky nie trzeba przekonywać do tego, że starsze trunki są lepsze od młodszych.
Najlepiej udowadnia ten fakt Serge Valetin, jeden z najbardziej uznanych krytyków whisky na świecie, który wykorzystał dane zawarte w serwisie Whisky Monitor (największego banku informacji na temat tego trunku na całym świecie). Na podstawie zamieszczonych tam ocen, wystawionych przez profesjonalnych krytyków w „ślepych testach” (ok. 10 300 ocenionych butelek) jasno wynika, że starsza whisky ma lepszą jakość. Średnia ocena whisky w wieku od 0 do 16 lat wynosi ok. 83 punkty w 100-stopniowej skali. Whisky starsza niż 35 lat osiąga już noty rzędu 88 punktów. Co jednak oznacza ta skala? Whisky „nadająca się do picia” według tej skali zaczyna się od przedziału 70 – 77 punktów, dobra to 78 – 81 punktów, bardzo dobra 82 – 85, a niemal doskonała 86 – 89. Powyżej 90 punktów zaczynają się trunki doskonałe.
Jaki wpływ mają te noty na cenę? Skoro starej whisky single malt jest mało, a jej jakość jest wyższa od młodszej, to nie powinien dziwić fakt, że jej cenę liczy się już w tysiącach funtów, a nie dziesiątkach. Dla przykładu na portalu Whisky Exchange 50-letnia whisky Glenfarclas jest oferowana za 5 500 funtów,
Balvenie za 8 750, a Highland Park za 8 550. O pięć lat starszą whisky Macallan można kupić za 15 000 funtów, z kolei 70-letnie Mortlach i Glenlivet, gdy ostatnio były dostępne na rynku, kosztowały 13 – 15 tys. funtów.
To jednak nie koniec. Cena butelki whisky może być o wiele wyższa, jeśli wypuszczono ją na rynek w ramach niewielkiej limitowanej edycji lub jej dostępność jest obecnie mocno ograniczona. Cena takiego trunku właściwie nie posiada górnej granicy. Przykładem może być butelka 55-letniej whisky Glenfiddich,
którą wypuszczono z okazji 110. rocznicy urodzin wnuczki założyciela destylarni. W grudniu na aukcji w Edynburgu sprzedano ją prawie za 46 tys. funtów. Jednak najdroższa butelka whisky na świecie została zakupiona w tym samym miesiącu w Singapurze za 125 tys. funtów. Była nią 62-letnia whisky Dalmore.
Inna butelka z tej samej destylarni wypuszczona w ramach unikatowej serii Dalmore Trinitas, została sprzedana za 100 tys. funtów. Jej nowy właściciel z prawdziwym szczęściem w oczach oznajmił, że cena w tym wypadku nie grała roli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą whisky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą whisky. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 lutego 2012
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Dewars 18 yo
Witajcie
Miło jest w święta zasiąść przed kominkiem, napawać się spokojem i świąteczną atmosferą. Jeszcze milej gdy w ręku mamy szklaneczkę z dobrą whisky. Tu do wyboru mamy całą gamę whisky, których na szczęście coraz więcej na sklepowych półkach.
My dzisiaj chcielibyśmy Wam zwrócić uwagę na whisky, która naszym zdaniem doskonale oddaje nastrój świąteczny.
Jest to 18-letni blend o nazwie Dewars. Jest to słodka i bardzo łagodna whisky z nutami toffi i migdałów. Prawda, ze idealny trunek na święta?
Miło jest w święta zasiąść przed kominkiem, napawać się spokojem i świąteczną atmosferą. Jeszcze milej gdy w ręku mamy szklaneczkę z dobrą whisky. Tu do wyboru mamy całą gamę whisky, których na szczęście coraz więcej na sklepowych półkach.
My dzisiaj chcielibyśmy Wam zwrócić uwagę na whisky, która naszym zdaniem doskonale oddaje nastrój świąteczny.
Jest to 18-letni blend o nazwie Dewars. Jest to słodka i bardzo łagodna whisky z nutami toffi i migdałów. Prawda, ze idealny trunek na święta?
poniedziałek, 16 maja 2011
Nowości na stronie Loży Dżentelmenów
Bardzo nam miło poinformować że nastąpiły zmiany na stronie Loży Dżentelmenów. Zapraszamy do zapoznania się z propozycją degustacji i prezentacji szlachetnych trunków oraz tytoni.
Do zobaczenia na naszych spotkaniach
Do zobaczenia na naszych spotkaniach
Etykiety:
cygar,
degustacje,
prezentacje,
prezentacje degustacje wino wina,
whisky
sobota, 19 marca 2011
Ian Williams nasz mistrz w dziedzinie whisky
Ian Williams - szkocki znawca whisky, światowy ekspert od destylacji, ambasador marki Johnnie Walker. Między innymi u tego mistrza uczyli się nasi specjaliści do spraw whisky: Paweł Lipnicki, Leszek Filipowicz, Jacek de Rosset, Roch Siemianowski i Artur Brzychcy.
Oto kilka słów Ian-a Williams-a z wywiadu opublikowanego w Polska The Times.
Z każdym rokiem szkocka whisky jest coraz lepsza. Technologia produkcji ulega zmianom, producenci stosują techniki, które korzystnie wpływają na właściwości smakowe whisky, ale nigdy te zmiany nie są skokowe.Kosztując butelki whisky z roku 1948 oraz z połowy lat 50 i porównując je z butelkami wyprodukowanymi w obecnym czasie, wyczuwalne były delikatne różnice w smaku, ale nadal rozpoznawalna była odmiana whisky. Ważna dla producentów tego trunku jest równomierność jego smaku przez lata.
Niezmiernie ważna w produkcji whisky jest beczka. Świeżo destylowana whisky przelewana jest do beczki i leżakuje - obowiązkowo w Szkocji - przez minimum 3 lata. Beczka musi być wykonana z dębu, a stosuje się do tego dwa typy - amerykański dąb biały oraz dąb europejski. Z pierwszego rodzaju wykonuje się beczki do bourbona - whisky amerykańskiej. Bourbon musi być leżakowany za każdym razem w nowych beczkach. Drugi typ stosuje się w Szkocji, gdzie preferowane jest korzystanie z używanych beczek, w których wcześniej leżakowała sherry. Drewno nadaje trunkom specyficzny bukiet smakowy - europejskie przekazuje whisky, np. smak rodzynek, fig, a im częściej beczka jest używana, tym mniej smaków przechodzi z niej do trunku. Efekt końcowy zależny jest również od długości okresu leżakowania. W przypadku, gdy whisky leżakowana jest zbyt długo, jej jakość ulega obniżeniu, przez co wypijanie jej samej nie daje przyjemnych doznań smakowych. Jednak po zmieszaniu jej w odpowiednich proporcjach z innymi rodzajami whisky otrzyma się wspaniały efekt.
Oto kilka słów Ian-a Williams-a z wywiadu opublikowanego w Polska The Times.
Z każdym rokiem szkocka whisky jest coraz lepsza. Technologia produkcji ulega zmianom, producenci stosują techniki, które korzystnie wpływają na właściwości smakowe whisky, ale nigdy te zmiany nie są skokowe.Kosztując butelki whisky z roku 1948 oraz z połowy lat 50 i porównując je z butelkami wyprodukowanymi w obecnym czasie, wyczuwalne były delikatne różnice w smaku, ale nadal rozpoznawalna była odmiana whisky. Ważna dla producentów tego trunku jest równomierność jego smaku przez lata.
Niezmiernie ważna w produkcji whisky jest beczka. Świeżo destylowana whisky przelewana jest do beczki i leżakuje - obowiązkowo w Szkocji - przez minimum 3 lata. Beczka musi być wykonana z dębu, a stosuje się do tego dwa typy - amerykański dąb biały oraz dąb europejski. Z pierwszego rodzaju wykonuje się beczki do bourbona - whisky amerykańskiej. Bourbon musi być leżakowany za każdym razem w nowych beczkach. Drugi typ stosuje się w Szkocji, gdzie preferowane jest korzystanie z używanych beczek, w których wcześniej leżakowała sherry. Drewno nadaje trunkom specyficzny bukiet smakowy - europejskie przekazuje whisky, np. smak rodzynek, fig, a im częściej beczka jest używana, tym mniej smaków przechodzi z niej do trunku. Efekt końcowy zależny jest również od długości okresu leżakowania. W przypadku, gdy whisky leżakowana jest zbyt długo, jej jakość ulega obniżeniu, przez co wypijanie jej samej nie daje przyjemnych doznań smakowych. Jednak po zmieszaniu jej w odpowiednich proporcjach z innymi rodzajami whisky otrzyma się wspaniały efekt.
niedziela, 9 stycznia 2011
Japońska whisky
Oficjalna produkcja whisky w Japonii rozpoczęła się w 1924 roku. Whisky ta zdecydowanie bardziej odzwierciedla tradycyjną szkocką niż amerykańskie bourbony. Najbardziej znane marki to Nikka, Yamazaki (Suntory). Produkują one zarówno blendy jak i whisky typu single malt. Większość whisky produkowanej w Japonii jest przeznaczona do produkcji blendów. Cechą charakterystyczną dla japońskiego rynku jest brak wymiany whisky pomiędzy destylarniami. Znaczy to, że blendy produkowane są z whisky pochodzących z tego samego koncernu. Dlatego jedna destylarnia produkuje bardzo zróżnicowane whisky (np. o różnym zatorfieniu). Ostatnimi czasy japońska whisky staje się coraz bardziej popularna i powoli można już mówić o japońskim stylu destylacji, który nie jest imitacją wyrobów szkockich, ale klasą sam dla siebie.
za open-bar.pl
za open-bar.pl
wtorek, 28 września 2010
Smaki Szkockich Krain
Jeszcze w XIX wieku destylarnie podzielono na regiony Highlands i Lowlands. Miało to swoje odzwierciedlenie głównie w wysokości podatku płaconego od produkowanej w nich whisky. Umowna granica pomiędzy tymi regionami przebiegała - z grubsza rzecz biorąc - nieco na północ od linii Edynburg-Glasgow. Na północ od niej wyróżnia się jeszcze region Campbeltown, Islay, oraz Speyside. Ze względu na charakterystyczny profil aromatyczno-smakowy, wyodrębnia się również wyspy (poza Islay) jako osobną kategorię.
* Lowlands - to tradycyjnie region, w którym whisky poddawana była potrójnej destylacji (obecnie stosowanej tylko w Auchetnoshan), a wytwarzana tam whisky jest delikatna, lekka, o akcentach kwiatowych. Najbardziej znane destylarnie to Rosebank, Glenkinchie, czy wspomniana już Auchentoshan.
* Highlands - whisky wytwarzana tutaj to whisky pełniejsza, o bogatym kwiatowym aromacie i smaku. W przypadku destylarni usytuowanych na wybrzeżu, w ich produktach znajdziemy akcenty morskie - jodowość, słoność, wodorosty. Najbardziej znane destylarnie to Clynelish/Brora, Edradour, Oban, Dalwhinnie czy Glenmorangie.
* Islay - na tej stosunkowo niewielkiej wyspie w archipelagu Hebrydów Wewnętrznych usytuowane są najbardziej bodaj legendarne destylarnie, słynące z whisky o zdecydowanym, torfowo-jodowo-dymnym aromacie i smaku. Najbardziej znane spośród nich to Port Ellen (niestety, nieczynna i bez widoków na ponowne uruchomienie), Ardbeg, Lagavulin, Bowmore, czy Caol Ila.
* Speyside - region wyodrębniony z Highlands, prawdziwe zagłębie szkockiego przemysłu gorzelniczego, skupiający około połowę szkockich destylarni. Whisky pochodząca stąd jest lekka, o akcentach owocowych. Często przynajmniej jej część dojrzewana jest w beczkach po sherry, co nadaje nieco cięższego, zdecydowanego smaku ostatecznemu produktowi. Wśród najbardziej znanych destylarni ze Speyside wymienić należy Glenfarclas, Glenlivet, Macallan, Glenfiddich, Cragganmore oraz Cardhu.
* Campbeltown - to region bardziej historyczny niż faktyczne skupisko producentów whisky. Niegdyś, na początku XX wieku funkcjonowało tam kilkadziesiąt destylarni, w większości cieszących się doskonałą opinią. Jednak opinię tę wykorzystano do maksymalnego zwiększenia produkcji kosztem jakości. W rezultacie większość destylarni prędzej czy później upadło, uprzednio utraciwszy dobrą reputację. W tej chwili w Campbeltown (na krańcu półwyspu Kintyre) funkcjonuje destylarnia Springbank oraz Glen Scotia. W ostatnich latach uruchomiono również destylarnię Kilkerran (w miejscu dawnej destylarni Glengyle), ale na jej produkty będziemy musieli jeszcze poczekać dobrych parę lat.
* Wyspy - to tak naprawdę sztucznie stworzona kategoria obejmująca destylarnie usytuowane na wyspach innych niż Islay, a mianowicie Mull, Skye, Jura oraz Orkady. Najbardziej znane destylarnie w tej kategorii to Talisker z wyspy Skye, oraz Highland Park z Orkadów.
Za Best of Whisky
* Lowlands - to tradycyjnie region, w którym whisky poddawana była potrójnej destylacji (obecnie stosowanej tylko w Auchetnoshan), a wytwarzana tam whisky jest delikatna, lekka, o akcentach kwiatowych. Najbardziej znane destylarnie to Rosebank, Glenkinchie, czy wspomniana już Auchentoshan.
* Highlands - whisky wytwarzana tutaj to whisky pełniejsza, o bogatym kwiatowym aromacie i smaku. W przypadku destylarni usytuowanych na wybrzeżu, w ich produktach znajdziemy akcenty morskie - jodowość, słoność, wodorosty. Najbardziej znane destylarnie to Clynelish/Brora, Edradour, Oban, Dalwhinnie czy Glenmorangie.
* Islay - na tej stosunkowo niewielkiej wyspie w archipelagu Hebrydów Wewnętrznych usytuowane są najbardziej bodaj legendarne destylarnie, słynące z whisky o zdecydowanym, torfowo-jodowo-dymnym aromacie i smaku. Najbardziej znane spośród nich to Port Ellen (niestety, nieczynna i bez widoków na ponowne uruchomienie), Ardbeg, Lagavulin, Bowmore, czy Caol Ila.
* Speyside - region wyodrębniony z Highlands, prawdziwe zagłębie szkockiego przemysłu gorzelniczego, skupiający około połowę szkockich destylarni. Whisky pochodząca stąd jest lekka, o akcentach owocowych. Często przynajmniej jej część dojrzewana jest w beczkach po sherry, co nadaje nieco cięższego, zdecydowanego smaku ostatecznemu produktowi. Wśród najbardziej znanych destylarni ze Speyside wymienić należy Glenfarclas, Glenlivet, Macallan, Glenfiddich, Cragganmore oraz Cardhu.
* Campbeltown - to region bardziej historyczny niż faktyczne skupisko producentów whisky. Niegdyś, na początku XX wieku funkcjonowało tam kilkadziesiąt destylarni, w większości cieszących się doskonałą opinią. Jednak opinię tę wykorzystano do maksymalnego zwiększenia produkcji kosztem jakości. W rezultacie większość destylarni prędzej czy później upadło, uprzednio utraciwszy dobrą reputację. W tej chwili w Campbeltown (na krańcu półwyspu Kintyre) funkcjonuje destylarnia Springbank oraz Glen Scotia. W ostatnich latach uruchomiono również destylarnię Kilkerran (w miejscu dawnej destylarni Glengyle), ale na jej produkty będziemy musieli jeszcze poczekać dobrych parę lat.
* Wyspy - to tak naprawdę sztucznie stworzona kategoria obejmująca destylarnie usytuowane na wyspach innych niż Islay, a mianowicie Mull, Skye, Jura oraz Orkady. Najbardziej znane destylarnie w tej kategorii to Talisker z wyspy Skye, oraz Highland Park z Orkadów.
Za Best of Whisky
sobota, 4 września 2010
Sklep godny Dżentelmena
Witam
Oto zgodnie z obietnicą jedno z miejsc polecanych przez nas dla prawdziwych dżentelmenów.
Zapraszamy
Sklep SingleMalt.pl ma na celu dostarczanie produktów najwyższej jakości, w najlepszej cenie. Zawsze chętnie służymy pomocą w wyborze trunku, skompletowaniu efektownego prezentu, znalezieniu poszukiwanych whisky (również tych trudno dostępnych), czy zorganizowaniu ciekawego wieczoru z whisky.
Slainte!
SingleMalt.pl
Oto zgodnie z obietnicą jedno z miejsc polecanych przez nas dla prawdziwych dżentelmenów.
Zapraszamy
Sklep SingleMalt.pl ma na celu dostarczanie produktów najwyższej jakości, w najlepszej cenie. Zawsze chętnie służymy pomocą w wyborze trunku, skompletowaniu efektownego prezentu, znalezieniu poszukiwanych whisky (również tych trudno dostępnych), czy zorganizowaniu ciekawego wieczoru z whisky.
Slainte!
SingleMalt.pl
czwartek, 2 września 2010
Urodziny Ballantines
Rok 2010 to czas wielkich rocznic, także w
dziedzinie szlachetnych alkoholi. Także whisky
Ballantine's Finest świętuje w tym roku swoje
setne urodziny liczone od momentu wprowadzenia na
rynek. Marka ta jest znana z whisky blended
(mieszanej) o charakterystycznych nutach jabłek,
wanilii czy czekolady.
Początek historii Whisky Ballantine's to otwarcie
w Edynburgu w 1927 roku przez Georga Ballantine'a,
sklepu oferującego whisky tylko najwyższej
jakości. Efektem pilnowania jakości było nadanie
przez królową Wiktorię, w 1895 roku, królewskiej
gwarancji jakości: Royal Warrant of Appointment.
Następny sukces to otrzymany w 1938 roku od Lorda
Lyona symbol najwyższej jakości szkockiej whisky:
King of Arms. Znak ten do dziś na każdej butelce
jest prezentowany.
dziedzinie szlachetnych alkoholi. Także whisky
Ballantine's Finest świętuje w tym roku swoje
setne urodziny liczone od momentu wprowadzenia na
rynek. Marka ta jest znana z whisky blended
(mieszanej) o charakterystycznych nutach jabłek,
wanilii czy czekolady.
Początek historii Whisky Ballantine's to otwarcie
w Edynburgu w 1927 roku przez Georga Ballantine'a,
sklepu oferującego whisky tylko najwyższej
jakości. Efektem pilnowania jakości było nadanie
przez królową Wiktorię, w 1895 roku, królewskiej
gwarancji jakości: Royal Warrant of Appointment.
Następny sukces to otrzymany w 1938 roku od Lorda
Lyona symbol najwyższej jakości szkockiej whisky:
King of Arms. Znak ten do dziś na każdej butelce
jest prezentowany.
wtorek, 2 marca 2010
Niepodzianka w świecie whisky
Najlepszą whisky w styczniowym konkursie, który odbył się w Edynburgu w Szkocji okazała się tajwańska whisky o nazwie Kavalan.
Jednak ta sensacyjna wiadomość jest tylko połowicznie prawdziwa.
Do konkursu stanęły tylko dwie whisky szkockie jedna angielska i jedna tajwańska.
Chodziło o próbę zaskoczenia wybitnego znawcy Charles'a MacLean'a.
W założeniu chciano sprawdzić, czy tak wybitny specjalista rozróżni whisky szkockie od angielskich. Nikt jednak nie przewidział, że porównując ledwie 3 letnie whisky taką niespodziankę zrobi azjatycki trunek.
Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest prosta. W cieplejszym klimacie whisky tajwańska dużo szybciej dojrzewa. Teraz pozostaje nam tylko śledzić jak będzie się rozwijał ten trunek przez następne lata. Ciekawe czy porównując te whisky za 10 lat nadal oceny będą takie same?
My trzymamy kciuki za nową zdolną destylarnię.
Jednak ta sensacyjna wiadomość jest tylko połowicznie prawdziwa.
Do konkursu stanęły tylko dwie whisky szkockie jedna angielska i jedna tajwańska.
Chodziło o próbę zaskoczenia wybitnego znawcy Charles'a MacLean'a.
W założeniu chciano sprawdzić, czy tak wybitny specjalista rozróżni whisky szkockie od angielskich. Nikt jednak nie przewidział, że porównując ledwie 3 letnie whisky taką niespodziankę zrobi azjatycki trunek.
Dlaczego tak się stało? Odpowiedź jest prosta. W cieplejszym klimacie whisky tajwańska dużo szybciej dojrzewa. Teraz pozostaje nam tylko śledzić jak będzie się rozwijał ten trunek przez następne lata. Ciekawe czy porównując te whisky za 10 lat nadal oceny będą takie same?
My trzymamy kciuki za nową zdolną destylarnię.
niedziela, 8 listopada 2009
Pałac Dżentelmenów
Podczas licznych podróży po kraju, związanych z naszymi szkoleniami i prezentacjami, natknąłem się na wspaniałe miejsce, gdzie każdy dżentelmen czuje się jak u siebie w domu.
Mam na myśli Zamek w Krokowej koło Władysławowa, który pełni obecnie funkcję hotelu, restauracji oraz centrum konferencyjnego. W tej niewielkiej miejscowości, stoi odrestaurowany, wspaniały obiekt, należący niegdyś do zacnej szlachty kaszubskiej a dziś do Fundacji Europejskie Spotkania Kaszubskie Centrum Kultury.
Losom rodziny von Krokow poświęcona jest część muzealna, która znajduje się na parterze jednego ze skrzydeł zamku.
Jednak nie tylko architekturą i bogatą historią zachwyca dziś zamek.
Wspaniały zespół profesjonalistów pracujących w tym miejscu oraz otwartość i serdeczność to cechy, które wynoszą na piedestały sztuki hotelarskiej Zamek w Krokowej.
Szlachetności dodaje także dusza tego miejsca, prawdziwy maestro sztuki kulinarnej - Mistrz Jerzy. Jego arcydzieła, godne dawnych królów, zachwycą zmysły najbardziej wymagających gości. Nigdzie indziej kieliszek wina, szklaneczka whisky, czy cygaro nie będą miały tak wyrafinowanego smaku jak tu.
Gościnność, kultura, mistrzowski kunszt - to cechy jakimi można określić to miejsce.
Mam na myśli Zamek w Krokowej koło Władysławowa, który pełni obecnie funkcję hotelu, restauracji oraz centrum konferencyjnego. W tej niewielkiej miejscowości, stoi odrestaurowany, wspaniały obiekt, należący niegdyś do zacnej szlachty kaszubskiej a dziś do Fundacji Europejskie Spotkania Kaszubskie Centrum Kultury.
Losom rodziny von Krokow poświęcona jest część muzealna, która znajduje się na parterze jednego ze skrzydeł zamku.
Jednak nie tylko architekturą i bogatą historią zachwyca dziś zamek.
Wspaniały zespół profesjonalistów pracujących w tym miejscu oraz otwartość i serdeczność to cechy, które wynoszą na piedestały sztuki hotelarskiej Zamek w Krokowej.
Szlachetności dodaje także dusza tego miejsca, prawdziwy maestro sztuki kulinarnej - Mistrz Jerzy. Jego arcydzieła, godne dawnych królów, zachwycą zmysły najbardziej wymagających gości. Nigdzie indziej kieliszek wina, szklaneczka whisky, czy cygaro nie będą miały tak wyrafinowanego smaku jak tu.
Gościnność, kultura, mistrzowski kunszt - to cechy jakimi można określić to miejsce.
czwartek, 29 października 2009
Whisky na jesienny wieczór
Szklaneczka whisky na kostce, lub dwóch kostkach lodu to tradycyjny wizerunek spożywania tego wyśmienitego trunku.
Ja jednak, podążając za słowami Aleksandra II Walkera, namawiam do eksperymentowania.
Na spotkaniach poświęconym whisky zawsze tłumaczę, że to nie prawda, iż whisky nie pijemy w drinkach. Ważne jest w jakich i jaką.
Nie filozofią jest wziąć przepis na drinka i wlać do niego szkocką.
Sztuką jest, dobrać do whisky jaką chcemy się napić, odpowiedni drink.
Zatem najpierw zastanówmy się jakie walory zapachowe i smakowe ma dana whisky, a potem co w zestawieniu z nią podkreśli lub uzupełni bukiet aromatyczno smakowy.
Na jesienną pluchę polecam drink SWEET WHISKY.
Do shakera wlewamy 40 ml szkockiej, 150 ml mleka UHT, 3 łyżki miodu, ja preferuję wielokwiatowy. Dorzucamy dwie kostki lodu, które pomogą nam wszystko dokładnie zmiksować, mieszamy około 1 minuty. Następnie przelewamy do szklaneczki do whisky.
Pić najlepiej przy kominku.
Jaką użyć szkocką do tego drinka? Najlepiej użyć blendowanej whisky o silnej nucie dymnej np: Old Smugler, lub troszkę lepszego Johnnie Walkera Red Label.
Zdecydowanie odradzam whisky z nutą owocową, ponieważ znikną w tym drinku.
Smacznego i miłego eksperymentowania
Ja jednak, podążając za słowami Aleksandra II Walkera, namawiam do eksperymentowania.
Na spotkaniach poświęconym whisky zawsze tłumaczę, że to nie prawda, iż whisky nie pijemy w drinkach. Ważne jest w jakich i jaką.
Nie filozofią jest wziąć przepis na drinka i wlać do niego szkocką.
Sztuką jest, dobrać do whisky jaką chcemy się napić, odpowiedni drink.
Zatem najpierw zastanówmy się jakie walory zapachowe i smakowe ma dana whisky, a potem co w zestawieniu z nią podkreśli lub uzupełni bukiet aromatyczno smakowy.
Na jesienną pluchę polecam drink SWEET WHISKY.
Do shakera wlewamy 40 ml szkockiej, 150 ml mleka UHT, 3 łyżki miodu, ja preferuję wielokwiatowy. Dorzucamy dwie kostki lodu, które pomogą nam wszystko dokładnie zmiksować, mieszamy około 1 minuty. Następnie przelewamy do szklaneczki do whisky.
Pić najlepiej przy kominku.
Jaką użyć szkocką do tego drinka? Najlepiej użyć blendowanej whisky o silnej nucie dymnej np: Old Smugler, lub troszkę lepszego Johnnie Walkera Red Label.
Zdecydowanie odradzam whisky z nutą owocową, ponieważ znikną w tym drinku.
Smacznego i miłego eksperymentowania
poniedziałek, 19 października 2009
Whisky, cygara, savoir vivre
Witam Państwa
Ten blog będzie w całości poświęcony poszukiwaniu dobrego smaku.
Wykwintność potraw tworzonych przez arcymistrzów sztuki kulinarnej, to tylko jedna z dróg, którą podążę.
W kieliszku wina, szklaneczce whisky, czy niebieskawym dymie cygara ukryte jest niepowtarzalne królestwo zapachów i podniebienia.
Jednakże właściwa oprawa tych specjałów powoduje dopiero, że zaczynają one być wyjątkowe i niezapomniane.
Z tego też powodu zasady savoir vivre'u będą zawsze towarzyszyć mi w tych niezwykłych podróżach.
Zapraszam
Ten blog będzie w całości poświęcony poszukiwaniu dobrego smaku.
Wykwintność potraw tworzonych przez arcymistrzów sztuki kulinarnej, to tylko jedna z dróg, którą podążę.
W kieliszku wina, szklaneczce whisky, czy niebieskawym dymie cygara ukryte jest niepowtarzalne królestwo zapachów i podniebienia.
Jednakże właściwa oprawa tych specjałów powoduje dopiero, że zaczynają one być wyjątkowe i niezapomniane.
Z tego też powodu zasady savoir vivre'u będą zawsze towarzyszyć mi w tych niezwykłych podróżach.
Zapraszam
Subskrybuj:
Posty (Atom)


